Relacja z WordCampa w Poznaniu (6-8 sierpnia 2018)

Szacunkowy czas czytania: 5 minuty

 

To był mój pierwszy WordCamp! Był tak pełen wrażeń, że dopiero tydzień po powrocie z Poznania, jestem w stanie napisać relację z tego wydarzenia.

Czym jest WordCamp?
Jest to weekendowe, coroczne spotkanie twórców, użytkowników oraz pasjonatów WordPressa. Takie spotkania odbywają się w wielu krajach świata. Tegoroczny, polski WordCamp odbył się w dniach 6-8 sierpnia w Poznaniu. Kolejny, w 2019 roku, odbędzie się w Łodzi. Będziecie? Ja na pewno!

WordCamp to ogromna dawka wiedzy (w tym roku dość wyraźnym tematem był Gutenberg, o którym pisałam tutaj), ale także możliwość poznania mentorów, partnerów biznesowych lub po prostu nowych znajomych, o podobnych pasjach. Dzięki before oraz middle party można się całkiem nieźle zintegrować 🙂


 


Dzień 1 (6 sierpnia 2018) – warsztaty
Do Poznania dotarłam po 14:00. O 16:00 siedziałam już na warsztatach z Guteberga prowadzonych przez Katarzynę Aleszczyk i Agnieszkę Bury. Pomimo limitowanych zapisów, zainteresowanie było tak duże, że kilku zdeterminowanych „wolnych strzelców” zostało zaproszonych do udziału. Warsztaty trwały dwie godziny. Mieliśmy do wykonania szereg praktycznych zadań, które pozwoliły zapoznać się bliżej z WordPressowym edytorem blokowym, który będzie integralną częścią wydania 5.0.
Wyszły na jaw niedociągnięcia, czyli po prostu bugi. Pamiętajmy, że Gutenberg wciąż jest w wersji testowej. Zachęcam do testowania go w formie wtyczki!

Podczas warsztatów odbyła się dyskusja na temat kompatybilności zewnętrznych wtyczek z Gutenbergiem. Wiele wtyczek, które ingerują w obecny edytor treści, będzie musiało zostać przepisanych na gutenbergowe bloki. Jeśli ich twórcy tego nie zrobią, będą niekompatybilne z nowym edytorem.

W ramach pierwszego dnia WordCampa były do wyboru także inne warsztaty oraz uczestnictwo w Contributor Day, czyli spotkaniu, podczas którego można dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju WordPressa.

Wieczorem spotkaliśmy się w Klubie Hades na biforze. Było karaoke oraz bilard.

Dzień 2 (7 sierpnia 2018)
Konferencja rozpoczęła się o 9:30 wspólną dla obydwu ścieżek prelekcją „WordPress Love”, którą wygłosił szef WP Desk, Maciej Swoboda. Na pewno wielu z Was zna wtyczki WP Desk dla WooCommerce?! Flagową jest Flexible Shipping. Prelekcja była o miłości do WordPressa oraz drodze rozwoju firmy WP Desk. Był to bardzo sympatyczny i pozytywny wykład. Maciej przybliżył ideę Five for the Future, czyli poświęcenia 5% zasobów firmy na rozwój WordPressa. W praktyce, każdy pracownik poświęcałby 5% swojego czasu na kontrybucję na rzecz WP. Moim zdaniem idea jest nie tylko szczytna, ale ma duże korzyści społeczne.

Następnie  uczestnicy podzielili się do końca dnia na dwie ścieżki – techniczną oraz ogólną. Organizatorzy pilnowali czasu, więc nie było problemów, by przemieszczać się między ścieżkami i nie tracić nic z prelekcji.

Od początku celowałam raczej w ścieżkę techniczną i tak też zaczęłam, czyli od prelekcji „Jak nie zabezpieczać WordPressa” Kamila Porembińskiego. Było to ugruntowanie mojej wiedzy w tym zakresie. Jako, że to jest temat, któremu poświęcam sporą część wpisów na blogu, pokrótce wymienię najważniejsze punkty:

  • używajcie silnych haseł
  • wprowadźcie dwuetapowe logowanie
  • NIE dla sieci publicznych (jeśli już, to używajcie VPN)
  • NIE dla autoinstalatorów na hostingu
  • NIE dla starego PHP
  • socjotechnika jest groźna

Dowiedziałam się także, że hasła są jak majtki! (Nie pytajcie o szczegóły!)

Po przerwie obiadowej, którą spędziliśmy w plenerze, bardzo ciekawym wystąpieniem było „Czar metalowych czcionek”, które prowadził Krzysztof Dróżdż. Oczywiście metalowe czcionki to wspomniany już wcześniej edytor Gutenberg. Dowiedziałam się w skrócie jak wygląda tworzenie własnych bloków oraz własnych szablonów ze zdefiniowanych już bloków. Prezentację można obejrzeć tutaj.
Choć pewnie będzie źródłem wielu problemów, Gutenberg wydaje się ciekawą przygodą i nowym etapem w życiu WordPressa.

W ramach ścieżki ogólnej, skusiłam się na dwie prezentacje:

  • Jak nie wiadomo o co chodzi… czyli jak wyceniać projekty i zlecenia – prelegent: Tomasz Lach
  • Jak współpracować z klientami, żeby zarobić i nie zwariować? – prelegent: Oscar Rak

Były to praktyczne porady z życia wzięte, z zakresu wyceny i pracy z klientem. Wystąpienie Oscara było niesamowicie energetyczne! Jednym z jego przesłań było to, że czasem lepiej zrezygnować z problematycznych klientów, niż narobić sobie niepotrzebnych kłopotów. Można ich łatwo odsiać stawiając minimalne warunki, jak np. zaliczka, przejrzysta umowa, jasno nakreślone zasady współpracy.

Część konferencyjna zakończyła się około 16:40. Udało mi się lekko odpocząć, następnie zwiedzić trochę Poznań i zjeść świetne owoce morza na Rynku, by po 20:00 udać się na Middle Party w Klubie Muchos. Mecz, fotobudka, karaoke, tańce i fajne rozmowy. Impreza trwała do 4:00 nad ranem, co nie przeszkodziło większości uczestników zjawić się z samego niedzielnego rana na kolejnych wykładach.

Dzień 3 (8 sierpnia 2018)

Niedziela rozpoczęła się tematem prawniczym – prawo autorskie a WordPress, który przedstawił Tomasz Palak. Prelegent w dowcipny sposób przedstawił zawiłości przepisów dotyczących przenoszenia praw majątkowych, udzielania licencji wyłącznych oraz niewyłącznych, określania pól eksploatacji. Bardzo pożyteczna wiedza!

Następnie uczestniczyłam w trzech wykładach w ramach ścieżki technicznej.
Case study dotyczące przeprojektowania i następnie implementacji obszernej strony Akademii Vistula (prelegent: Michał Strześniewski) było inspirujące. Według mnie tego typu wykładów w konwencji studium przypadku powinno być więcej. Dzięki takim wystąpieniom, często nie trzeba „wymyślać koła od nowa”.
Przemysław Hernik przedstawił proces doskonalący pracę zespołową w trakcie prelekcji Nowoczesny development. Jak zwiększyliśmy efektywność zespołu programistycznego. Było to ciekawe, choć opisywane rozwiązanie wzbudziło kontrowersje. Ale o to chodzi! O dyskusję, przemyślenia i wzajemne inspiracje.
Przed przerwą obiadową przyszedł czas na wystąpienie twórcy jednej z najpopularniejszych polskich wtyczek, czyli Cookie Notice – krótka historia jednego ciasteczka (Bartosz Arendt). Było sporo z historii tworzenia i rozwoju tej wtyczki. Natomiast zbyt mało o RODO, na co chyba liczyło sporo osób obecnych na sali. Z ciekawostek to Cookie Notice ma obecnie ponad 700 tysięcy aktywnych instalacji.

Po przerwie skusiłam się na ścieżkę ogólną i Różne oblicza analityki (Łukasz Kołodziejczyk). Niestety to chyba był mój najmniej trafiony wybór. Po prostu nie mój temat.
Konferencję zakończyłam na ścieżce technicznej, gdzie dowiedziałam się jak podnieść jakość kodu i przestrzegać standardów WordPressa przy użyciu analizatorów kodu (Standardy WordPressa z CodeSniffer – Sebastian Kurzynowski).

 

WordCampowi towarzyszyła gra networkingowa, która miała zachęcić do poszukiwania swojego zespołu i poznawania nowych ludzi.
Impreza zakończyła się około 16:00 oficjalnymi podziękowaniami, wręczeniem nagród oraz zapowiedzią kolejnego WordCampa, który odbędzie się w Łodzi.

Tutaj możecie:

  • zobaczyć oficjalną stronę WordCamp 2018 → TU
  • zobaczyć oficjalny profil na FB (są tam linki do prezentacji oraz do zdjęć) → TU

Do zobaczenia za rok!


Z Adrianną, którą poznałam na WordCampie.
Polecam jej fanpage z personalizowaną biżuterią – Anabella Jewellery

 

Bonus – koszty uczestnictwa

Bilet „early bird” kosztował 99 zł.
Bilet normalny kosztował 140 zł.
W cenie: uczestnictwo w konferencji, przerwy kawowe i obiadowe, koszulka, imprezy integracyjne.
Wyjazd do Poznania kosztował mnie około 600 zł (pociąg Kraków-Poznań-Kraków, hotel *** nieopodal WordCampa).
Ale oczywiście dałoby się taniej 🙂