Relacja z InfoShare (22-23 maja 2018) – Gdańsk

Szacunkowy czas czytania: 2 minuty

 

W dniach 22-23 maja 2018 w Gdańsku odbyła się konferencja InfoShare – jedna z największych konferencji technologicznych w Europie Środkowo-Wschodniej. Tegoroczna edycja była już dwunastą z kolei. Szacunkowo zgromadziła ponad 6000 uczestników i 150 prelegentów. Miejsce zostało wybrane idealnie – przestrzenne AmberExpo zapewniło komfort mimo tłumów. Przed obiektem wystawiono leżaki, a przy parkingu zaparkowały liczne foodtrucki, oferujące m.in. takie smakołyki jak krewetki w tempurze czy ramen burgery.

Jak co roku podstawowa wejściówka na konferencję (basic) jest darmowa, dopiero na około 10 dni przed konferencją cena wzrasta do 50 zł netto. Nie muszę chyba mówić, że cena 50 zł nie jest wygórowana, choć oczywiście najlepiej przypilnować sobie darmową opcję. W ramach wejścia basic można wybierać spośród wykładów na trzech różnych scenach (a trzy kolejne sceny są płatne). Dodatkowo czeka wiele atrakcji: standy startupów (skorzystałam, dowiadując się kilku nowości!), stoiska firm branżowych z mnóstwem gadżetów i konkursów, darmową kawą, przekąskami i lodami, uczestnictwo w imprezach i networkingu, darmowy parking. Konferencję oceniam na 5+, a za rok pomyślę może o szerszej wejściówce, np. na sceny Tech+.

Na konferencji udało mi się spotkać i spędzić miło czas z Anetą i Robertem z bloga Bez Kompilatora. Choć nasze zainteresowania się trochę różnią (WordPress i Blockchain vs. Linux) to było to bardzo inspirujące spotkanie.

W kwestii wykładów muszę koniecznie wspomnieć o wtorkowej prezentacji Piotra Koniecznego (niebezpiecznik.pl) pt. „Hackowanie prawników”. Była to potężna dawka wiedzy przekazana z humorem i cynizmem. Zachęciła mnie do składania środków na szkolenia organizowane przez Niebezpiecznik. Z wszystkich wykładów, na których byłam, wykład Piotra zgromadził najwięcej słuchaczy. Ogromna hala pękała w szwach.

Kolejnym ciekawym wykładem była prezentacja Przemysława Pająka (Spider’s Web). Był to przekrój rozwoju technologii i trochę futurologicznych teorii.

W środę nie mogłam opuścić prezentacji Macieja Aniserowicza (devstyle.pl), którego książkę „Zawód: Programista” otrzymałam kiedyś w prezencie od męża (fajna!). Było to wystąpienie pełne humoru, ale także przykrych refleksji o podejściu do pracy i życia niektórych programistów, o wypaleniu zawodowym i pogoni za coraz wyższymi zarobkami.

Hobbystycznie zdecydowałam się także przysłuchać wtorkowej debacie na temat blockchaina, która była naprawdę interesująca. Co ciekawe blockchain to temat, który przewijał się wszędzie: na wykładach, warsztatach, w startupach. Wygląda na to, że bez blockchaina nie ma przyszłości 🙂

Szkoda, że konferencja już się skończyła. To były świetne dwa dni, inspirujące pomysły, dużo informacji, pyszna kawa, pyszne jedzenie. Nic tylko czekać na kolejną edycję!